Kosmetyczne nowości #1

Hej! Ostatnio wydaje mi się, że wracam do domu, mija godzina i już jest noc, a ja codziennie rano wstaję i latam po całym mieście załatwiać różne sprawy (zazwyczaj związane z uczelniami), idę do pracy i tak wracam do domu i jestem padnięta, ale może to może przez to, że chciałabym mieć od razu wszystko załatwione, bo staram się nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę :)
I dzisiaj podobnie zalatany dzień, może troszkę mniej, ale oczywiście znalazłam czas na napisanie nowego wpisu, więc zapraszam Was do jego już właściwej części :)



Dzisiaj przychodzę do Was z postem o moich kosmetycznych nowościach, które ostatnio kupiłam, bądź dostałam. Wcześniej tych produktów nie miałam okazji wypróbować, dlatego mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich naprawdę dobrze się sprawdzi, a może stanie się moimi ulubieńcami (bo takich kosmetyków właśnie szukam) :)

Moje kosmetyczne nowości:

1) Odżywczy krem do twarzy z algami morskimi z Bielendy:
Ten krem dostałam na spotkaniu blogerek jako kosmetyk do przetestowania. Produkt ten stosuje się na dzień i na noc i według producenta jest idealny pod makijaż. Co do kremów odżywczych i nawilżających jestem zawsze ostrożna. Oczywiście nie otwieram kremu w sklepie i nie oceniam czy jest on za tłusty, bądź za ciężki, ale staram się wcześniej czytać o nich jakiekolwiek opinie. Mam cerę tłustą/mieszaną, skłonną do zanieczyszczeń, dlatego tłustych kremów nie stosuję rano pod makijaż. Takich kosmetyków używam dopiero na noc (jeżeli nie stosuję wtedy olejków), aby skóra mogła być dogłębnie nawilżona i odżywiona. Jeszcze tego kremu nie używałam, ponieważ najpierw staram się skończyć te produkty, które zaczęłam, a dopiero później otwierać nowe, chociaż czasami mnie ponosi i muszę otworzyć i przetestować nowy kosmetyk :D

2) Matowa pomadka do ust Million Dollar Lips nr 1 z Wibo:
Kupiłam tę pomadkę, ponieważ czytałam wiele dobrych opinii na jej temat, więc pomyślałam, że za taką cenę aż szkoda nie spróbować. Używam tylko matowych pomadek, dlatego jestem ciekawa każdej nowej, która się pojawi i ma odpowiadające mi kolory :) Akurat ten kolor przypadł mi najbardziej do gustu i cieszyłam się, że w Rossmannie obok mnie właśnie na taki trafiłam :) Przyznam się, że kilka razy już tej pomadki użyłam, ale żeby mieć już konkretną opinię na jej temat muszę jeszcze trochę jej poużywać :)


3) Matowa pomadka nr 402 Watermelon juice z Kobo:
Tę pomadkę wybrałam sobie na spotkaniu blogerek z kosmetyków do rozdania, które przyniosła Kasia. Jeszcze nie miałam okazji wcześniej przetestować płynnej matowej pomadki z Kobo, dlatego ucieszyłam się kiedy właśnie taką tam znalazłam i do tego w ładnym kolorze :) Również tą już kilka razy miałam na ustach, ale swoją opinię na jej temat zostawię już na oddzielny post.


Od lewej: pomadka z Kobo nr 402 i pomadka z Wibo nr 1


4) Mgiełka do ciała Sparkling party z Bershki:
Kupiłam ją ostatnio na ciuchowych zakupach. W sumie nie było moim celem kupno jakiegokolwiek "pachnidła" do ciała, ale dlatego, że stałam przy kasie i płaciłam za bluzkę, z nudów zaczęłam wąchać wszystkie perfumy i mgiełki jakie tam były. Na początku nie mogłam zdecydować się na żadną z nich, a później pani zaproponowała mi własnie tą, którą kupiłam. Mgiełka ma słodki, ale nie mdlący zapach, taki typowo wakacyjny, letni, lekko orzeźwiający, wchodzący w zapach kokosu. Ten zapach kosztował około 19,90zł/100ml, więc cena wydaje mi się naprawdę dobra. Co prawda kosmetyk nie unosi się nie wiadomo jak długo, ale po kilku godzinach nadal jest delikatnie wyczuwalny :)


5) Podkład True Match nr 1.N Ivory z firmy  L'Oreal:
Kupiłam go na promocji w Rossmannie, bądź Super- Pharmie i jestem jego naprawdę ciekawa. Obawiam się jedynie tego, że okaże się zbyt żółty dla mojej cery lub będzie się za bardzo świecił przez rozświetlające w nim drobinki. Na razie muszę skończyć inne podkłady, żeby go użyć, ale nie ukrywam, że jestem ciekawa jak podkład z tej firmy będzie wyglądał na mojej jasnej, lekko różowej skórze (bo jednak większość z nich jest w odcieniu żółtym). Jednak mam nadzieję, że nie okaże się bubblem :)

6) Kryjący korektor Affinitone nr 01 Nude beige z Maybelline:
Nie pamiętam kiedy go kupiłam, w każdym bądź razie jeszcze nawet nie miałam okazji zdjąć z niego zabezpieczającego sklepowego paska. Również w przypadku tego korektora sporo o nim czytałam i wywnioskowałam z opisu, że może być to mój idealny korektor pod oczy. Mam widoczne sińce pod oczami, które próbuję przykryć różnymi korektorami, jednak jeszcze nie trafiłam na taki, który totalnie by je zakrył i właśnie liczę na to, że ten produkt spełni moje oczekiwania. Jak na razie mój zaczęty korektor nie daje żadnych znaków kończenia się, dlatego jeszcze trochę poczekam z otwarciem tego z Maybelline :)

I to wszystko z moich kosmetycznych nowości :) Mam nadzieję, że podoba Wam się wpis i koniecznie piszcie, których z pokazanych przeze mnie kosmetyków używaliście lub używacie i jaka jest Wasza opinia na ich temat! :)
WiktoriaWanda


14 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie krem do twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać jak już go wypróbuję :)

      Usuń
  2. Milion dollar lips uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ten sam kolor? :) Ja na razie nie do końca jestem do niego przekonana, ale jeszcze go popróbuję i zobaczę :)

      Usuń
  3. Mam tą pomadke z kobo i ten sam kolorek :) jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny kolor :) Jestem ciekawa też innych z tej serii :)

      Usuń
  4. jestem ciekawa, czy mat tych pomadek jest na prawde matowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pojawi się na moim blogu ich recenzja, dlatego zapraszam śledzić posty :)

      Usuń
  5. Korektor ten uzywam od kilku lat! Moj numer jeden, jesli chodzi o korektory! A na jaka uczelnie w razie czego ta biotechnologia? Jestem ciekawa! Ja na UMCS! Pozdrawiam ! /www.studentkabiotechnologii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj użyłam go drugi raz i jak na razie podoba mi się, zobaczymy jak dalej się będzie sprawdzał :)
      W razie czego biotechnologia na UŁ :) Ale na razie mam nadzieję, że uda mi się gdzie indziej, a jak nie to biotechnologia zostaje :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Używam podkładu L'Oreal i jestem baardzo zadowolona! :)

    http://pospolitaola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo go użyję, mam nadzieję, że rzeczywiście jest super :)
      Dzięki :)

      Usuń
  7. Nawet nie wiedziałam, że w Bershce są takie mgiełki. Fajna cena, jeśli przyjemnie pachnie - to świetny zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie kojarzyłam tego sklepu z mgiełkami, częściej spotykane są perfumy, ale za taką cenę i zapach mogę jak najbardziej polecić :)

      Usuń

Będzie mi miło jeżeli zostawisz komentarz :)
Z chęcią również odwiedzę Twoją stronę :)

Copyright © 2014 Kącik Wandy , Blogger