Żel myjący do skóry normalnej, tłustej i mieszanej, liście manuka- Ziaja

Hej! Dopiero co wróciłam do domu, zjadłam śniadanie i pomyślałam o czym mogę dzisiaj Wam napisać recenzję, przejrzałam kilka kosmetyków, które leżą w kącie i wybrałam żel myjący z liśćmi Manuka z Ziaji :)
Jeżeli interesuje Was jak mi się sprawdził zapraszam Was do czytania! :)


Najpierw pokażę Wam kilka obietnic od producenta:
Oczyszczający, spłukiwalny żel myjący. Nie zawiera mydła. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
- ściągająco- normalizujący zinc coceth sulfate
Substancje czynne nawilżająco- kojące:
- kwas laktobionowy, alantoina i prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra, zapewnia efekt dokładnie oczyszczonej skóry, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry, kwas laktobionowy ułatwia redukcję sebum, poprawia nawilżenie i miękkość naskórka, przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.

Składniki:


Zapach: delikatny, z nutą alg morskich
Opakowanie: wygodna pompka, dzięki której można regulować ilość wyciskanego żelu
Cena: około 8zł/200ml
Gdzie można kupić: W Rossmannie, sklepie firmowym Ziaja, Naturze, Super- Pharmie, Hebe, hipermarketach i online

Dlaczego go kupiłam i co o nim myślę?
Korzystałam z wielu produktów marki Ziaja, jednak mam co do nich wątpliwości. Mówi się, że albo uwielbia się te kosmetyki, albo ich się nie lubi, a ja ani nie należę do żadnej z tych grup. Większość produktów mi odpowiada ze względu na ich delikatność i zapach, ale czy one rzeczywiście spełniają swoje zadania, o których wspomina producent?
Kupiłam ten żel, ponieważ szukałam kosmetyku, który będzie oczyszczał moją twarz przed i po makijażu, ale również nie chciałam wydać na niego kilkadziesiąt złotych. I tak trafiłam na ten produkt z Ziaji. Przed jego kupnem czytałam wiele dobrych opinii dotyczących kosmetyków z tej serii, więc i ja się na niego skusiłam. Do żelu dokupiłam krem do twarzy z tej samej linii, ale o nim kiedy indziej :)
Przechodząc do jego działania, po umyciu twarzy tym żelem, skóra jest bardzo przyjemna i delikatna w dotyku, jednak nie jest to uczucie dokładnie oczyszczonej skóry tak jak to występuje np. po umyciu żelem La Roche Posay Effaclar, dlatego w tej kwestii nie mogę zgodzić się z obietnicą producenta, co skutkuje wielkim minusem, ponieważ właśnie z tego powodu chciałam kupić ten kosmetyk. Jeżeli chodzi o łagodzenie podrażnień i zaczerwienienia skóry to niestety nie mogę nic na ten temat powiedzieć, ponieważ u mnie nie występowały takie objawy. I drugi z najważniejszych działań to redukcja sebum i tutaj kolejne rozczarowanie, ponieważ ani trochę nie zauważyłam zmniejszenia jego produkcji, dlatego stawiam kolejny duży minus. I ostatnia obietnica od producenta to przygotowanie skóry do zabiegów pielęgnacyjnych, tutaj owszem zgadzam się z tym, jednak nie jest to dla mnie najistotniejsze działanie, ponieważ każdy inny żel to robi :)
Podsumowując, jak widać po ilości produktu w buteleczce ten żel nie sprawdził mi się, przez co przestałam go używać. Nie spełniał najważniejszych jak dla mnie obietnic, dlatego też więcej go nie kupię. Oczywiście każdemu zależy na innym działaniu, przy każdej cerze może zachowywać się inaczej, dlatego Wam go nie odradzam, jednak według mnie są kosmetyki w podobnej cenie, które są bardziej warte uwagi :)

Zapach: 9/10
Opakowanie: 10/10
Cena: 10/10
Działanie: 2/10
Dostępność: 9/10

Ocena: 4/10

A Wy próbowaliście już kosmetyków z liśćmi Manuka z Ziaji? Jeżeli tak, koniecznie piszcie w komentarzach jak Wam się sprawdziły, ponieważ chętnie poznam inne opinie dotyczące tych produktów! :)

WiktoriaWanda



12 komentarzy:

  1. Ja z tej serii mam tylko pastę oczyszczającą i sprawdziła się całkiem, całkiem, chociaż na początku miałam po niej całą czerwoną twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie kiedyś przeczytałam, że ta pasta może wywoływać na początku zaczerwienienia, może takie są skutki jej działania :) Może kiedyś ją kupię, ponieważ jak na razie ten żel mnie zniechęcił do całej tej serii :(

      Usuń
    2. No to tak u mnie było :D

      Usuń
  2. ja uwielbiam właśnie pastę z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie chyba muszę jej wypróbować :) jak się ją stosuje i jakie widzisz efekty? :)

      Usuń
  3. Kiedyś lubiłam te produkty, ale przerzuciłam się na bardziej profesjonalne produkty i azjatycką pielęgnację i tu już widać efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre tańsze kosmetyki też dają rewelacyjne efekty, ale niestety też żel nie należy do nich :( jestem bardzo ciekawa tej azjatyckiej pielęgnacji, bo sporo osób się na nią przeniosło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre tańsze kosmetyki też dają rewelacyjne efekty, ale niestety też żel nie należy do nich :( jestem bardzo ciekawa tej azjatyckiej pielęgnacji, bo sporo osób się na nią przeniosło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bardzo lubię ten żel, u mnie sprawdził się bardzo dobrze. Nawet pisałam o nim recenzję. Szkoda, że Ty nie jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z tej serii używam pasty do oczyszczania oraz toniku i jestem bardzo zadowolona. Nie miałam podrażnionej skóry zaczerwienionej ani nic w tym stylu. Polecam bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam trzy kosmetyki tej linii (żel do twarzy, krem na dzień i na noc) i też nie jestem bardzo zadowolona. Nie chodzi o to, że wyrządzają mi szkodę, ale spodziewałam się o wiele lepszych rezultatów czytając opinie producenta i dziewczyn w Internecie. No i dalej pozostaje mi szukanie idealnej linii kosmetyków dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłam się na ten produkt jakiś czas temu, sporo osób go polecało. Zapach ma delikatny, nie uczula i podobno działa - dwa pierwsze stwierdzenia u mnie się sprawdziły, poza tym jest tani i łatwo dostępny. Oczyszczać cerę oczyszcza, jednak po jakimś czasie żel ten spowodował u mnie wysyp. Na pewno nie spodziewałam się cudów, ale nie spodziewałam się również, że coś może pójść nie tak. Produkt jest ciekawy, ale w moim przypadku nie działa.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeżeli zostawisz komentarz :)
Z chęcią również odwiedzę Twoją stronę :)

Copyright © 2014 Kącik Wandy , Blogger